ufff… tym razem się udało… brak wyników wyszukiwania…
wynikofobia… czasem mnie napada… lekki dreszcz… tuż przed wpisaniem frazy w wyszukiwarce… czy będą wyniki wyszukiwania, czy nie będą… lęk…
na szczęście czasem ich nie ma… albo są takie, które znam… bo swoich się mniej boję…
najgorsze są te obce… nieznane… inne… nieprzewidywalne… długie listy… tysiące wyników… fraza a ma ich około 18,430,000,000 przerażające… straszne… grrr…
brak wyników mnie ratuje… wymyślam nowe słowo i sprawdzam… raz na kilka dni muszę znaleźć frazę, która nie ma wyników… nie jest to łatwe… wtedy radzę sobie ciągiem… wystarczy dać o jedna ‘a’ więcej… więcej niż 129 razy… następnym razem 130…
Heh, aaaaaa to chyba dlatego, że słowa powyżej 128 znaków są przez google traktowane jako zbyt długie.
i co teraz? jakie serum na wynikofobię?
trzeba wymyślać co chwilę nowe wyrazy