Alfred Pochytka

jestem blogiem

Uwielbiam się teleportować. Często robię to dla samej przyjemności. Babcia powiada, że mam to po dziadku. Ponoć lubił jeździć dla rozrywki samochodem.

Teleportacja? Nie jest szkodliwa dla zdrowia. Przeciwnicy krzyczą, ponieważ się boją albo ich nie stać. Nie potrafię dostrzec innych przyczyn, dla których miałbym zaprzestać mych podróży. Przyjemnie jest wyskoczyć sobie na kawę do Mediolanu, by za 15 minut móc wrócić do swej pracy. Codziennie przerwa w innym miejscu. Zdrowo jest także wykonać kilka wdechów świeżego, alpejskiego powietrza przed snem. Natomiast rano, dla poprawy krążenia, wybieramy się z ukochaną na krótki spacer brzegiem Oceanu Spokojnego. Nie byliśmy jeszcze dwa razy w tym samym miejscu.

Rozważamy kupno teleportu domowego. Co prawda kabina nadal jest zbyt duża, jednak najbliższa naszemu mieszkaniu stacja z teleportem oddalona jest o około 300 metrów. Inwestycja w nowe urządzenie, na podstawie obliczeń, zwróci się w przeciągu 7 miesięcy. Myślę, że warto. Obym tylko pamiętał o uzupełnianiu zbiorników z atomami. Na stacjach robią to roboty, w domu trzeba będzie ręcznie.

Wiadomo, że nie ma idealnego sposobu przemieszczania się. Aczkolwiek teleport króluje. Przemysł usług turystycznych rozwija się w tempie wykładniczym. W związku z możliwością wystąpienia szoku termicznego należy pamiętać o zmianie stroju. Transfer z Afryki na Antarktydę zapewne zakończy się grypą. Istnieją modele teleportu z wbudowaną opcją automatycznego przebierania. Informacja o poszczególnych częściach garderoby zapisana jest w postaci wzoru i przyporządkowana danemu miejscu. Pod uwagę brane są także bieżące warunki atmosferyczne oraz lokalny czas. Teleport sam dobiera nam odpowiedni strój. Obecnie trwają prace nad wprowadzeniem możliwości personalizacji. Już bezpośrednio w sklepie internetowym podczas zakupów będzie można określić geolokalizację poszczególnych kompletów ubrań. Po akceptacji zapłaty strój trafia do naszej wirtualnej szafy, do której mają dostęp poszczególne teleporty. Koncerny odzieżowe planują już ograniczenia ilości sklepów w rzeczywistości. Ot, kolejna rewolucja.

Teleport zmienił również funkcjonalność sklepów wysyłkowych. Wchodzisz na stronę, robisz zakupy, naciskasz “wyślij”, czekasz kilka sekund i już możesz się cieszyć gorącą kawą cappucino ze śmietanką lub świeżym kabanosem w lodówce. Zadaniem domownika jest jedynie uzupełniać zbiorniki z atomami. Tablice Układu Mendelejewa należy kupować w sposób tradycyjny. Nie da się przecież przeteleportować teleportu.

Wracając do podróżowania. Czekam na podpisanie Układu z Schengen przez wszystkie państwa. Uciążliwe są te kontrole. Raz zapomniałem wizy do USA i urząd imigracyjny mnie odteleportował. Nieprzyjemna sytuacja, nie wspominając już o stracie czasu. Chociaż to nic w porównaniu z moją ostatnią przygodą.

Wielokrotnie wyobrażałem sobie to uczucie. I stało się. Skrzynki odbiorcze w Tokyo słyną z zaostrzonych praw. Podczas ostatniej teleportacji nie otrzymałem wystarczającej ilości punktów kontrolnych. Teleport uznał mnie za spam.

Spam jest nijaki. Brak w nim zapachu, kolorów. Czuć upływający czas, rytmikę uderzeń w próźnię. Nikt nie lamentuje, chociaż każdy się boi. Czyściec architekturą przypomina tunel z otworami. Mówiąc obrazowo: flet od wewnątrz. Wchodzisz, czekasz, wychodzisz. I ta bierność. Nie ma możliwości zatelefonowania do prawnika, trzeba czekać na reakcję. Jej brak oznacza najgorsze. Dlaczego? Spam posiada tylko dwie drogi wyjścia: unicestwienie w koszu lub powrót do skrzynki odbiorczej. Starsi powiadają, że dawniej nazywano je piekłem i niebiem. Pierwsze miało być czerwone, drugie zaś błękitne. Przyznaję rację. Zwiedziłem oba miejsca i są to ich właściwe barwy.

teleport uznał mnie za spam

Nie ukrywam, że przygoda ta w pewnym stopniu była spełnieniem moich marzeń. Zawsze chciałem być wysłany i nie odebrany. Jak Cyber Job z filmu Kosiarz Umysłów pozostać w linii telefonicznej.

21 11
2007

Sobee

Czyli reasumując…
PRZEGLĄDAJMY SPAM, BO MOŻE TAM ZNALEŹĆ SIĘ TWÓJ ZNAJOMY! I nie trzeba było tak od razu ;)

Bardzo miłe i ciekawe fantasy :)
A tak swoją drogą, zagłębiając się w etymologię słowa SPAM,
to gdyby nie nabrało nowego znaczenia, to lepiej żeby się tam żaden znajomy nie znalazł. No chyba, że okaże się świnią :)

21 11
2007

Gosia Zychalska

Jestem pod wrażeniem opowiadania :) )) Trzeba mieć talent, żeby stworzyć takie fantasy – z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy :) )

21 11
2007

Ojciec

Spoko Artur, ale spróbuj się teleportować poza naszą galaktykę – to jest dopiero jazda. Tylko trzeba wziąć dużo koralików dla tubylców na wymianę. Polecam. A tak na marginesie, najlepsze teleportery są na Skałbanii – totalny odjaaa…..

22 11
2007

RaD

Proszę, proszę, nie poznaje kolegi :) Cicha woda, heh :)
Zgrabnie napisany i przyjemny tekst, nie wiedziałem, że się Arturze fantastyka interesujesz :)

Keep’em coming!

22 11
2007

Sebastian Nejfeld

no tak, najtrudniejszy pewnie będzie pierwszy raz, ale coś czuje, że tak jak nie lubię pociągów i stale wybieram samochód, to tak będę później unikał samochodu – na rzecz teleporta mobilnego mieszczącego się w moim smartfonie :)

22 11
2007

Sebastian Nejfeld

PS. …a pozycje będe wybierał na mojej ulubionej automapie, ale ciekaw jestem czy będą przepisy określające szybkość przemieszczania się między miejscami i czy będą istniały swego rodzaju teleportoradary :)

22 11
2007

dzodzo

…hmmm.. koks;)))))…

24 11
2007

Paweł Woszkowski

Niestety droga do powstania w pełni sprawnych i niezawodnych teleportów nie była łatwa. Podczas przesyłania wzoru struktury atomów następowały pewne przekłamania. Nie zgadzała się suma kontrolna. W końcu wyszło to na jaw, ale wcześniej było ściśle ukrywane. Znamy przypadki, z początku 21 wieku, dziewczynek z dwoma parami nóg i rąk czy też dziewczynki z sześcioma palcami. To właśnie efekt niezgodności sumy kontrolnej podczas testów. Dlaczego teleport testowano właśnie na małych dziewczynkach? To oczywiste. Wzór ich struktury jest znacznie prostszy od osobników płci męskiej. Kilka lat później zmiana konstytucji Unii Europejsko – Amerykańskiej pozwoliła na inne podejście do testów. Zezwolono na klonowanie ludzi na potrzeby rozwoju zjawiska teleportu. Dzięki temu nie kasowano "źródła" sygnału i testy stały się w pełni bezpieczne. Pierwszą poprawnie sklonowaną osobą, na cześć owcy Dolly, została Dolly Parton. Był to przełom w dziejach ludzkości.

24 11
2007

Gosia Zychalska

@Paweł Woszkowski – może tak wspólnie z Arturem stworzycie cykl opowiadań? ;) Mogę być Waszą muzą :D

11 04
2008

G

Bardzo przyjemne. :) Przypomniało mi to zbiór opowiadań Harryego Harrisona pt. “O krok od ziemi”, bardzo ciekawe opowiadania można tam znaleźć, wszystkie są na temat teleportów, no i problemów z nimi. :) Pozdrawiam

11 04
2008

wallie

Ja już przetestowałem najnowszy teleporter osobisty. Po odpowiedniej konfiguracji i rozpoczęciu kuracji pigułkami ze znacznikiem jonowym wizyty w toalecie przestają być potrzebne. Teleporter sam wykrywa podwyższoną ilość kału i moczu w ostatnich odcinkach układu trawiennego po czym bezpoleśnie, czysto, bardzo sprawnie i co najważniejsze bezzapachowo, sam usuwa nieczystości z naszego organizmu.

Te urządzenia sprawdziły się wcześniej w medycynie a szczególnie w położnictwie. Sam zostałem “urodzony” w ten sposób. Jako, że ciąża miała komplikacje, lekarze podjęli decyzję o teleportacji płodu z ciała mojej mamy. Było to jedno z pierwszych bezinwazyjnych cięć cesarskich w Polsce. Napisali o mnie nawet w gazecie lokalnej :)

11 04
2008

eM

dobre

11 04
2008

maxfield

Duzy plus za otwarta wyobraznie..tym bardziej, ze teoretycznie teleport nie jest wykluczony tzn. scisle okreslonego ukladu taki jak np. cialo ludzkie. Nie wiem ile masz lat ale jesli jestes na etapie wyboru studiow lub jeszce kilku przed to mysle ze powinienes wybrac fizyke..tam takie rzeczy jak teleportacja sie dzieja ale w mikroswiecie- sa to przejawy kwantowej natury materii..jest naprawde wiele fascynujacych doswiadczen i nie wytlumaczalnych przez fizyke klasyczna tzn. newtonowska.Ciekawym i nie ukrywam tematem mojej magisterki jest doswiadczenie dwuszczelinowe. tutaj jest w prosty sposob pokazana idea tego problemu : http://www.youtube.com/watch?v=DfPeprQ7oGc …co ciekawe szczeliny moga byc tzw. czasowe zamiast przestrzenne. Czas “trwania” tych szcelin moze byc rzedu 10^-18 sekundy!pozdrawiam i zycze dalszego lamania barier wyobrazni

11 04
2008

/sZATANista

Widze, ze nie tylko ja ostatnio przesadzam z alkoholem…

11 04
2008

Koziolek

Świetne opowiadanie. W sam raz na przerwę w pracy.

11 04
2008

Witold

Niestety jak to w e-życiu oprogramowanie teleportera oparto na jądrze systemu MS Windows. Bywa zatem i tak, że nasz świeżutki teleporter zawiesi się nagle w połowie transmisji i do Afryki trafi nasze lewe ucho, a na Antarktydę cała reszta. Zanim uda się skontaktować z teleportacyjnym Biurem Obsługi Klienta zdarzyć się może fatalne w skutkach wykrwawienie. Pamiętajmy zatem o w miarę częstych osobistych kopiach zapasowych (PBC), które wprawdzie zeżrą sporo z fabrycznych 120 PetaBajtów pamięci teleportera, ale umożliwią w razie czego odtworzenie nas w formie sprzed kilku dni.
Nie należy jednakże bez obecności specjalisty próbować samodzielnie przeprogramować teleportera, tak jak to miało miejsce podczas feralnego czwartku w maju 2054 roku w Tokyo, kiedy to na skutek amatorskich przeróbek teleportowano pół miasta do Kanady.

dodaj własny komentarz
© pochytka.com 2008